W ostatniej dekadzie z warszawskiej giełdy zniknęły 363 spółki. Po uwzględnieniu przejść między rynkami to netto 149 emitentów mniej. Liczba notowanych spółek spadła o 20 proc., z ponad 900 do 756 na koniec 2025 r. A jednocześnie WIG urósł o 166 proc., kapitalizacja – o 117 proc., a liczba rachunków inwestycyjnych – o 72 proc. Indeksy biją rekordy, rynek rośnie, a spółek na nim ubywa. Coś tu nie gra.
Nie inaczej jest, gdy spojrzymy na całą Unię Europejską. Liczba notowanych spółek spadła w dekadzie o 14 proc., aktywność IPO w 2025 r. była najniższa od kryzysu z 2009 r., a udział UE w globalnych IPO skurczył się z około 30 proc. w 2015 r. do mniej niż 10 proc. dziś. W ciągu dekady ponad 1000 europejskich spółek wartych łącznie ponad bilion dolarów wycofali z giełd właściciele i fundusze private equity.
Od marca 2026 r. kieruję pracami grupy roboczej do spraw aktywności IPO w UE przy ESMA Securities and Markets Stakeholders Group jako jej sprawozdawca. Grupa przygotowuje raport, który wkrótce trafi do europejskiego nadzorcy, aby mógł podjąć działania służące ożywieniu debiutów na europejskich giełdach. W toku prac doszliśmy do...